Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zimowy pamiętnik / ***

sobota, 06 lutego 2010 18:41





Dzień się budzi w kolorze słońca...





...




...



Dopiero zimą można powiedzieć, które drzewa są naprawdę zielone.




komentarze (0) | dodaj komentarz

OSOBNOść / 24

sobota, 06 lutego 2010 9:29
 


Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila


ON w jej ulubionej koszuli.
ONA w perłach dla niego na szyi.

Odloty nagłe i wstydliwe


ON mając ciągle w oczach niebo.
ONA spadające gwiazdy.

Deszczowe wtorki, które przychodzą  po niedzielach


ON obejmuje ją myślami.
ONA wie, że łza też świeci bo między gwiazdami.


Ucieka(j) skoro świt


 Jak spadająca gwiazda z życzeniami.


Zadzwoniła lecz…
Cicho.
Ta świadomość , że nie wiedziała nic i …
Cicho.
Była osobnością.


Bezsenna nocą. Zmęczona dniem.
Róża potrzebowała wody.


Od więdnącej róży gorsza jest tylko zasuszona róża.
Więdnącej można jeszcze wrócić życie – podać wodę, czasami szczyptę cukru i na nowo odzyskuje zapach  i smak. Zasuszona traci kolor, nie ma zapachu .

ONA nigdy nie suszyła róż.
Tych , które wzbudzały w niej szczególne emocje również ,
a może zwłaszcza tych .

...

komentarze (0) | dodaj komentarz

sen

niedziela, 31 stycznia 2010 12:27




śniło mi się...



komentarze (0) | dodaj komentarz

Zimowy pamiętnik / **

sobota, 23 stycznia 2010 17:56



Dzień Zimy. Spacer będzie długaśny i mroźny.
It's gonna be a long and frosty one.







Termometr wskazywał -20 st. C.
I saw -20 degrees celsius this.





* Cudnie :*






( nie pytajcie o rękawiczki :)

Ostatni obrazek dla odmiany w kolorystyce  B&W.




komentarze (0) | dodaj komentarz

Skarb

piątek, 15 stycznia 2010 18:00



Pamiątka Rodzinna, jeszcze z przed II Wojny Światowej.
Wisior został przywieziony z zachodu kiedy wojna sie kończyła.
Należał do mojej babci. Jako mała dziewczynka zawsze go podziwiałam.
Od kilku lat należy do mnie.

komentarze (0) | dodaj komentarz

OSOBNOść / 23

wtorek, 12 stycznia 2010 17:35

Południe.
Biuro.


ONAśniadanie całe zjadłeś?
ON – jeszcze nie ruszyłem.
ONA– myślałam, że rano zjadłeś.
ON– jak tu można tak wcześnie jeść skoro narody świata głodują…
ONA– to ja musiałabym nigdy nie zakładać rękawiczek. Dobrze, tak zrobię.
(i tak ich nie mam - pomyślała).
ON– nie kupiłaś jeszcze nowych?
ONA– nie.


Północ.
Balkon.


ONA: chłodziła się (jak butelka wyborowej)
ONA - Twoje zdrowie.
ONA: … i na drugą nogę.


Zatańcz ze mną jeszcze raz. Aaa...


Telefon.
wrrr
JAGODA wrrr


- Róża, ty kiedyś odmrozisz sobie dłonie, stopy na tym balkonie.
- Rękawiczki zgubiłam.
- I tak cud, że jeszcze nie nabawiłaś się jakiegoś zapalenia płuc.
-A jak twój strażak?
- Nie licz, nie ugasi twojego zapalenia.
- Nie mam zapalenia.
- Ale możesz mieć. Jest zima. Śnieg. Mróz. Po co tam wyłazisz?
- Mam ciepłą chustę.
- Tak, a ja koc przeciwpożarowy – i odłożyła słuchawkę.



Miała kiepski dzień, popołudnie, wieczór, krem…
Na dzień, na noc. Na młodość, na starość, na jakość.


Na zapalenie.


Otul twarzą moją twarz. Aaa...

 

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zimowy pamiętnik / *

sobota, 09 stycznia 2010 16:20





Mikołaj dzisiejszego dnia.
Funny session.



Enjoy.

komentarze (0) | dodaj komentarz

*

sobota, 09 stycznia 2010 16:12

My Secret Garden 3

piątek, 01 stycznia 2010 12:01







1.1.10
 
HAPPY NEW YEAR EVERYONE!!!! 


komentarze (1) | dodaj komentarz

31

czwartek, 31 grudnia 2009 17:54

27.12.09

niedziela, 27 grudnia 2009 14:35

 



Hej moi mili. Kiepska ze mnie modelka - wiem, wiem,
jednak dawno mnie nie było, więc zaległosci nadrabiam ;)

komentarze (0) | dodaj komentarz

26.12.09

sobota, 26 grudnia 2009 11:41

25.12.09

piątek, 25 grudnia 2009 19:03



Moje bożo narodzeniowe drzewko.
Obrosło w bombki, jabłka a nawet w grzybki.
Cudne jest :)



komentarze (0) | dodaj komentarz

OSOBNOść / 22

czwartek, 24 grudnia 2009 11:50

*Pierogi z Jagodami* CafeBar, Jagoda, Róża, choinka i opłatek.

- Pańska kawa.
- I to co zwykle również poproszę – powiedział gość siedzący przy barze.

- Róża? Co ty tutaj … eee ??
- Dlaczego tak cię to dziwi?
- Odkąd tu pracuje nigdy Cię nie było.
- Nie lubię tłoku.
- Właśnie. I w ten mróz. Coś się stało?
- Najwyższa pora.
- Chwilka obsłużę tylko tamtego gościa.


- Proszę: kanapka, pudding i sałatka jak zawsze.
- Dzięki.


- Ciepło tutaj u was.
- Jak zawsze.
- Ładna choinka.
- Ładna bluzka, oo i nowe rękawiczki.
- Nie wszystkie ozdoby można powiesić na każdym drzewie.
Mężczyzna spojrzał na Różę zastanawiająco – tak jak nie każdy ogień można ugasić – dodał, kontynuując posiłek.


- Jagoda, co to za człowiek?
- Facet, który gasi ogień.
- Przepraszam, kto?
- Strażak. Przychodzi tutaj od jakiegoś czasu już. Zazwyczaj nic nie mówi i zamawia zawsze to samo.
Zjada i odchodzi. Chyba naprawdę idą święta, bo dzisiaj wyjątkowo coś powiedział i to nie do mnie.
- Ładna choinka – pomyślała Róża.


- Podasz mi coś ?
- Zmarzłaś?
- Raczej.
- Gorąca czekolada, taką jaką lubisz i ciasto drożdżowe dla ciebie.
- z jagodami .
Uśmiechnęła się Jagoda. Uśmiechnęła się Róża. Uśmiechnęła się choinka.
Uśmiechnął się strażak.


Wigilia! – pomyślała.

Przed wyjściem wyjęła z torebki białą kopertę .
- To dla Ciebie – powiedziała kładąc ją na barze.


Jagoda spojrzała na Różę.
Strażak spojrzał na Jagodę.
A Róża spojrzała na choinkę.


Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem.
A miłość jest największym ogniem.


Z koperty wysunął się biały opłatek.


Szczęśliwego Narodzenia!

 


komentarze (0) | dodaj komentarz

.

środa, 23 grudnia 2009 12:04



Prawie jak śnieg :)

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 14555